Tak, Estonia jest droższa od Polski. Według danych Eurostatu, ogólny poziom cen konsumpcyjnych w Estonii wynosi 100% średniej unijnej, podczas gdy w Polsce to tylko 72%. Oznacza to różnicę na poziomie 38,89%. Największe różnice dotyczą zakupów spożywczych, które są tam droższe o 21,84%. Jednak gastronomia i hotele kosztują zaledwie 6,52% więcej. Spośród krajów bałtyckich Estonia jest najdroższa; Litwa i Łotwa mają wskaźnik na poziomie 82 punktów. Miesięczny budżet rodziny składającej się z dwóch dorosłych i jednego dziecka to szacunkowo 1331-1826 euro (czyli 5779-7928 złotych). Ponadto tygodniowy wyjazd turystyczny na osobę kosztuje od 773,50 do 1179,50 euro (3358-5121 zł). Czynsze w Tallinnie, mieszczące się w przedziale 521-716 euro, są jednak niższe niż przeciętne stawki w Warszawie. Walutą obowiązującą w Estonii jest euro, a płatności bezgotówkowe są tam powszechnie stosowane.
Czy w Estonii jest drożej niż w Polsce?
Według informacji Eurostatu, ogólny poziom cen konsumpcyjnych w Estonii osiąga 100% średniej unijnej, podczas gdy w Polsce jest to jedynie 72%. To oznacza różnicę sięgającą 28 punktów procentowych, co przekłada się na to, że koszty życia nad Bałtykiem są średnio o 38,89% wyższe niż u naszych sąsiadów na południu.
Największe rozbieżności dotyczą żywności i napojów bezalkoholowych. W tej kategorii Estonia osiąga wskaźnik 106, natomiast Polska 87, co daje niemal 22% przewagi cenowej na korzyść Estończyków. Różnice między obiema krajami w sektorze restauracji i hoteli są dużo mniej wyraźne. Tam wartości wynoszą odpowiednio 98 dla Estonii i 92 dla Polski, co oznacza, że ceny w gastronomii nad Bałtykiem są droższe zaledwie o nieco ponad 6%.
Dane dotyczące kosztów najmu mieszkań w Tallinnie są interesujące. Po przeliczeniu czynszów na złote (716 euro w centrum oraz 521 euro poza nim, co daje odpowiednio 3108,87 zł i 2262,18 zł według kursu NBP 4,342 zł/euro) okazuje się, że są one niższe niż w Warszawie, gdzie przeciętna cena wynajmu sięga 3922 zł. Podsumowując, Estonia wyraźnie przewyższa Polskę pod względem cen codziennych produktów spożywczych i ogólnych kosztów utrzymania, jednak w branży gastronomicznej oraz przy wynajmie mieszkań różnice są znacznie mniejsze albo nawet odwrócone.
O ile procent wyższe są ceny restauracji i wyżywienia w Estonii w porównaniu do Polski?
Ceny w restauracjach i hotelach w Estonii są o 6,52% wyższe niż w Polsce. Eurostat wskazuje tam 98 punktów dla tej kategorii, podczas gdy w Polsce wynosi 92 (EU-27=100). Różnica między nimi to więc zaledwie 6 punktów procentowych.
Znacznie większe rozbieżności pojawiają się przy zakupach spożywczych w sklepach. W Estonii wskaźnik dla żywności i napojów bezalkoholowych sięga 106 punktów, podczas gdy w Polsce to tylko 87. Oznacza to aż 19 punktów procentowych różnicy, co przekłada się na wzrost cen o 21,84%.
Z tego wynika, że posiłki w lokalach, na przykład obiad czy kolacja, są w Estonii droższe tylko nieznacznie. Natomiast codzienne zakupy spożywcze zdecydowanie podnoszą tam koszty życia.
Dlatego dla turystów, którzy głównie stołują się w restauracjach, różnica w wydatkach będzie minimalna. Z kolei osoby planujące gotować samodzielnie z produktów zakupionych w sklepach, szybko odczują wyższe ceny na półkach.
Jak różnią się ceny mieszkań w Estonii w porównaniu do Polski?
Czynsz za mieszkanie w Tallinnie jest dziś niższy niż w Warszawie. W centrum estońskiej stolicy średni koszt najmu wynosi około 716 euro, czyli 3108,87 zł (przy kursie NBP 4,342 zł/euro). To aż o 813,13 zł mniej w porównaniu do warszawskiej średniej, która sięga 3922 zł miesięcznie.
Poza ścisłym centrum Tallinna ceny są jeszcze korzystniejsze, za wynajem trzeba zapłacić około 521 euro (2262,18 zł). To o niemal 400 zł mniej niż w przypadku warszawskich kawalerek, gdzie średnia stawka wynosi 2661 zł.
Różnice te wynikają z faktu, że:
- Warszawski rynek najmu dynamicznie się drożył w ostatnich latach,
- W Tallinnie wzrosty były znacznie łagodniejsze,
- Porównujemy dwie stolice, dlatego w mniejszych miejscowościach obu krajów sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej.
Mimo popularnego przekonania, że Estonia jest droższa od Polski, wynajem mieszkań to jedna z nielicznych kategorii, w których to Warszawa okazuje się bardziej kosztowna.
Czy Estonia jest najdroższym krajem bałtyckim?
Tak, według danych Eurostatu, Estonia wyróżnia się najwyższym wskaźnikiem poziomu cen konsumpcyjnych wśród krajów bałtyckich, osiąga on 100 punktów, co odpowiada średniej Unii Europejskiej. W porównaniu do tego Litwa i Łotwa plasują się na poziomie 82 punktów, czyli aż o 18 mniej.
Potwierdzeniem tej tendencji są również ceny papierosów. W Estonii średnia cena paczki wynosi 5,35 euro, podczas gdy na Litwie jest to 4,78 euro, a na Łotwie 4,76 euro. To właśnie tam koszt tytoniu jest najwyższy w całym regionie.
Warto jednak zauważyć, że Estonia nie dominuje we wszystkich obszarach. Na przykład w kategorii restauracji i hoteli wskaźnik wynosi tam 98 punktów, co jest wyższe niż na Litwie (86) i Łotwie (91). Mimo to, faktyczne różnice cen w gastronomii między tymi krajami pozostają dość niewielkie.
Podsumowując, to właśnie w Estonii życie jest najdroższe spośród trzech państw bałtyckich. Głównymi powodami są:
- Wyższe koszty żywności,
- Podwyższone podatki akcyzowe,
- Co znacząco wpływa na codzienne wydatki mieszkańców.
| Informacja | Szczegóły |
|---|---|
| Poziom cen konsumpcyjnych | Estonia: 100% średniej unijnej, Polska: 72%, koszty życia w Estonii średnio o 38,89% wyższe |
| Ceny żywności i napojów bezalkoholowych | Estonia: 106, Polska: 87, o 21,84% drożej w Estonii |
| Ceny gastronomii (restauracje i hotele) | Estonia: 98, Polska: 92, ceny w Estonii o około 6% wyższe |
| Ceny najmu mieszkań | Tallinn: 3108,87 zł (centrum), 2262,18 zł (poza centrum); Warszawa: 3922 zł |
| Miesięczne koszty życia rodziny 2+1 w Estonii | 1331, 1826 euro (5779,20, 7928,49 zł), czynsz 521-716 euro, jedzenie 750-1050 euro, transport 60 euro |
| Minimalne wynagrodzenie | 946 euro brutto (od 1.04.2026), niewystarczające na najniższy wariant budżetu |
| Ceny jedzenia | Posiłek w barze: 5-8 euro, dwudaniowy obiad w restauracji: 15-25 euro, fast food: około 10 euro, kurczak 8 euro/kg, piwo 0,9-1,9 euro |
| Ceny transportu publicznego | Jednorazowy bilet: 2 euro, bilet dzienny: 5,50 euro, miesięczny: 30 euro |
| Ceny paliwa | Benzyna 95-oktanowa: 1,60, 1,75 euro/litr (wzrost z 1,47 euro na początku 2026) |
| Ceny noclegów w Tallinnie | Hostele i niedrogie hotele: 25-55 euro/noc, 3-4 gwiazdki: 70-105 euro/noc, ekskluzywne: 130-190 euro/noc |
| Koszty tygodniowego wyjazdu do Estonii (na osobę) | 773,50, 1179,50 euro (3358,54, 5121,39 zł); obejmuje hotel, jedzenie, komunikację miejską; przelot: 47-56 euro |
| Waluta i płatności | Obowiązuje euro od 2011 r., powszechne płatności kartą, telefonem, w komunikacji miejskiej często tylko bezgotówkowo, warto mieć trochę gotówki |
Jakie są szacowane miesięczne koszty życia dla rodziny 2+1 w Estonii w złotych?
Szacowany miesięczny koszt utrzymania rodziny 2+1 (dwoje dorosłych i jedno dziecko) w Estonii, uwzględniający czynsz za mieszkanie, wyżywienie oraz podstawowy transport publiczny, waha się między około 1331 a 1826 euro. Po przeliczeniu według kursu NBP wynoszącego 4,342 zł za euro, daje to kwotę od 5779,20 do 7928,49 zł. Ta niższa wartość opiera się na wynajmie lokalu poza ścisłym centrum, gdzie czynsz to około 521 euro. Z kolei mieszkanie usytuowane bliżej centrum to wydatek rzędu 716 euro miesięcznie.
Do tego należy doliczyć koszty jedzenia, które oscylują w granicach 750-1050 euro na miesiąc, co przekłada się na 25-35 euro dziennie dla trzyosobowej rodziny. W budżecie uwzględniono również dwa bilety na komunikację miejską, po 30 euro za sztukę. Warto zaznaczyć, że nie wliczono tu opłat za media, ubezpieczeń, kosztów opieki nad dzieckiem ani innych dodatkowych wydatków, które mogą znacznie podnieść całkowite koszty codziennego życia.
Dla odniesienia: od 1 kwietnia 2026 roku minimalne wynagrodzenie brutto w Estonii wynosi 946 euro. Oznacza to, że jedna osoba zarabiająca płacę minimalną nie byłaby w stanie pokryć nawet najniższego wariantu zaprezentowanego budżetu.
Ile kosztuje jedzenie w Estonii?
W Estonii niedrogi posiłek w barze lub stołówce zazwyczaj kosztuje od 5 do 8 euro. Dwudaniowy obiad w typowej restauracji to wydatek rzędu 15-25 euro, natomiast zestaw w fast foodzie kosztuje około 10 euro.
Kolacja dla dwóch osób w lokalu średniej klasy, obejmująca przystawkę, danie główne i deser, może wynieść od 60 do 80 euro. Jeśli zdecydujemy się na zakup jedzenia na własną rękę, kurczak kosztuje około 8 euro za kilogram. Piwo w butelce o pojemności pół litra kosztuje zwykle od 0,9 do 1,9 euro, w zależności od marki i miejsca zakupu.
Według danych Eurostatu, ceny żywności i napojów bezalkoholowych w Estonii są średnio o 21,84% wyższe niż w Polsce. To oznacza, że codzienne zakupy spożywcze mogą bardziej obciążyć portfel niż jedzenie poza domem.
Jakie są aktualne ceny podstawowych produktów spożywczych w Estonii?
Bochenek chleba w Estonii zwykle kosztuje od 1,10 do 1,30 euro.Litr mleka można kupić w cenie od 0,60 do 1,10 euro, w zależności od sklepu i marki. Za 10 do 12 jajek zapłacimy około 2,2-2,5 euro, a kilogram żółtego sera to wydatek rzędu 9,7-11 euro.
Kilogram jabłek kosztuje około 2 euro, co jest zbliżone do cen obserwowanych w innych krajach tego regionu. Te podstawowe produkty wyjaśniają, dlaczego ogólny wskaźnik cen żywności w Estonii jest niemal o 22% wyższy niż w Polsce. Największe różnice dotyczą głównie nabiału i pieczywa, natomiast owoce są droższe, lecz w bardziej umiarkowanym stopniu.
Ile średnio kosztuje obiad w restauracji w Estonii?
Dwudaniowy obiad w standardowej restauracji w Estonii średnio kosztuje między 15 a 25 euro, co nie odbiega znacząco od cen w Polsce. Eurostat wskazuje, że ceny gastronomii w Estonii są o około 6,5% wyższe niż w naszym kraju (98 punktów wobec 92 dla Polski, przy średniej UE wynoszącej 100). Ta różnica jest znacznie mniejsza niż w przypadku zakupów spożywczych, gdzie ceny w Estonii przewyższają polskie aż o 21,8%.
Najwyższe stawki obowiązują w restauracjach położonych w centrum Tallinna oraz w miejscach nastawionych na turystów. Z kolei lokale zlokalizowane poza głównymi szlakami turystycznymi, a także restauracje w mniejszych miastach takich jak Tartu, oferują znacznie korzystniejsze ceny. Dla tych, którzy chcą zaoszczędzić, dobrym rozwiązaniem są bary szybkiej obsługi, gdzie za posiłek zapłacimy około 10 euro, to mniej więcej połowa ceny tradycyjnego menu w restauracji. W ogólnym rozrachunku jedzenie na mieście w Estonii jest więc dość przystępne cenowo, zwłaszcza gdy porówna się je z kosztami artykułów spożywczych, które tam są znacznie droższe.
Jakie są ceny alkoholu i papierosów w Estonii?
Piwo w butelce o pojemności 0,5 litra w Estonii można kupić za kwotę od 0,9 do 1,9 euro, w zależności od wybranej marki i lokalizacji sklepu. Papierosy natomiast są tam zauważalnie droższe, przeciętna cena paczki sięga 5,35 euro, co jest najwyższym wynikiem wśród krajów bałtyckich. Dla porównania, na Litwie zapłacimy za nie średnio 4,78 euro, a na Łotwie 4,76 euro.
Tak wysoka cena wyrobów tytoniowych w Estonii wynika przede wszystkim z jednych z najwyższych podatków akcyzowych w UE. Akcyza oraz towarzyszące jej opłaty stanowią ponad 95% końcowej wartości paczki, co znacząco podnosi cenę dla konsumentów. Osoby zamierzające zakup alkoholu czy papierosów powinny mieć na uwadze, że ceny potrafią się znacznie różnić w zależności od sklepu i konkretnego produktu. Dlatego przed zakupem dobrze jest zapoznać się z kilkoma ofertami, aby znaleźć najbardziej korzystną opcję.
Ile kosztuje transport publiczny i paliwo w Estonii?
Jednorazowy bilet na komunikację miejską w Tallinnie kosztuje mniej więcej 2 euro. Za bilet uprawniający do nielimitowanych przejazdów przez cały dzień zapłacimy około 5,50 euro, natomiast miesięczny, obowiązujący przez 30 dni, kosztuje 30 euro.
Ceny paliwa w Estonii aktualnie wahają się między 1,60 a 1,75 euro za litr benzyny 95-oktanowej. To zauważalny wzrost w porównaniu z początkiem 2026 roku, gdy litr kosztował około 1,47 euro, co potwierdzają niezależne serwisy śledzące ceny paliw w całej Europie.
Jeśli często korzystamy z transportu publicznego, zakup pojedynczych biletów szybko okazuje się mniej korzystny. Wystarczą zaledwie trzy przejazdy dziennie, by koszt przewyższył cenę biletu dziennego. Dla osób planujących dłuższy pobyt lub regularne podróże po mieście lepszym rozwiązaniem może być bilet wielodniowy lub miesięczny, które znacznie obniżają koszty korzystania z komunikacji miejskiej.
Ile średnio kosztuje lot z Polski do Tallinna poza sezonem?
Lot z Warszawy do Tallinna poza sezonem, zwłaszcza we wrześniu, można zazwyczaj znaleźć w cenie około 206-245 złotych za podróż w obie strony. Po przeliczeniu na euro (po kursie NBP 4,342 zł/euro) oznacza to wydatek w granicach 47-56 euro.
Koszty przelotów na tej trasie są mocno uzależnione od momentu rezerwacji oraz dostępnych promocji. W miesiącach letnich, czyli w lipcu i sierpniu, cena biletu powrotnego potrafi wzrosnąć do 234-415 złotych, co stanowi niemal dwukrotny wzrost w porównaniu z okresem poza sezonem. Obsługują ją zarówno tanie linie, jak i przewoźnicy klasyczni, co zwiększa konkurencję i czasem umożliwia znalezienie jeszcze korzystniejszych ofert, szczególnie przy wcześniejszym zakupie biletów. Warto więc z wyprzedzeniem monitorować koszty, bo najatrakcyjniejsze ceny na loty do Estonii pojawiają się zazwyczaj podczas krótkoterminowych promocji.
Jakie są ceny noclegów i hoteli w Tallinnie?
Najtańsze miejsca noclegowe w Tallinnie, takie jak pokoje w hostelach czy niedrogie hotele, można znaleźć już od około 25 do 55 euro za noc. Hotele o standardzie 3-4 gwiazdek, cieszące się dobrą opinią, mieszczą się zwykle w przedziale 70-105 euro za noc i najczęściej zlokalizowane są w centrum miasta.
Natomiast obiekty z wyższej półki, jak hotele butikowe czy ekskluzywne apartamenty, kosztują zazwyczaj od 130 do nawet 190 euro za noc. Ceny zależą od pory roku oraz lokalizacji. Najdroższe noclegi znajdziemy w sercu Starego Miasta, szczególnie w sezonie letnim, gdy ruch turystyczny jest największy. Tańsze warianty natomiast zwykle są położone nieco dalej od głównych punktów zainteresowania turystów.
W których estońskich miastach życie jest tańsze niż w Tallinie?
Tartu, będące drugim co do wielkości miastem Estonii, jest średnio o około 12% tańsze od Tallinna, jeśli weźmiemy pod uwagę całkowite koszty życia wraz z czynszem. Gdy pominąć opłatę za mieszkanie, różnica w cenach wynosi niemal 10%, co wynika z analizy przeprowadzonej przez Numbeo.
Największe oszczędności dotyczą wynajmu, w Tartu czynsze są aż o prawie 23% niższe. Równie istotna różnica pojawia się w kosztach opieki nad dziećmi: prywatne przedszkole w stolicy jest droższe o ponad połowę w porównaniu z tymi w Tartu.
Codzienne zakupy spożywcze też wydają się korzystniejsze w Tartu, gdzie ceny są przeciętnie niższe o 12%. Miesięczny bilet na komunikację miejską kosztuje tam mniej o około 7,5%, a pojedynczy przejazd nawet o jedną czwartą. Co więcej, wejściówki na siłownię są tańsze o około 21%, a bilety do kina o 13%.
Jedyną kategorią, w której różnice są minimalne, są zakupy w restauracjach, tam Tallinn jest droższy raptem o 5,6%, co sprawia, że pod względem gastronomii oba miasta wypadają bardzo podobnie. Dla osób poszukujących bardziej ekonomicznego sposobu życia w Estonii, na przykład podczas studiów czy dłuższego pobytu, warto rozważyć mniejsze ośrodki takie jak Tartu. Znajdą tam niższe koszty mieszkania, opieki nad dziećmi oraz codziennych wydatków, co znacznie ułatwia życie.
Ile pieniędzy zabrać na tygodniowy wyjazd do Estonii?
Na tygodniowy, siedmiodniowy wyjazd do Estonii warto przygotować się na wydatki sięgające od około 773,50 do 1179,50 euro na osobę, co przy kursie NBP wynoszącym 4,342 zł za euro daje kwotę od 3358,54 do 5121,39 zł. Koszty obejmują zakwaterowanie w hotelu o standardowym poziomie, posiłki spożywane w lokalnych restauracjach oraz codzienne korzystanie z komunikacji miejskiej.
W tańszym wariancie planu:
- Nocleg kosztuje około 70 euro,
- Śniadanie za 5 euro,
- Dwa obiady po 15 euro dziennie,
- Bilet na transport publiczny w cenie 5,50 euro za dzień.
Z kolei droższa opcja przewiduje:
- Nocleg za 105 euro,
- Śniadanie w cenie 8 euro,
- Dwa posiłki po 25 euro każdy,
- Codzienny bilet na komunikację miejską za 5,50 euro.
Podane kwoty nie uwzględniają kosztów przelotu, który poza sezonem oscyluje między 47 a 56 euro za bilet w obie strony.
Warto przy tym pamiętać, że do całkowitego budżetu należy doliczyć także:
- Wydatki na pamiątki,
- Bilety wstępu do atrakcji,
- Zakup alkoholu.
Jakie są sposoby na tanie podróżowanie i zwiedzanie Estonii?
Jednym z najprostszych sposobów na zmniejszenie wydatków jest zakup dziennego biletu na komunikację miejską za 5,50 euro zamiast pojedynczych biletów, które kosztują 2 euro. Już przy trzech przejazdach dziennie taki zakup staje się opłacalny.
Dobrym pomysłem jest planowanie podróży poza głównym sezonem letnim, gdyż loty z Warszawy do Tallinna potrafią wtedy kosztować nawet 206-245 złotych w obie strony, co jest zauważalnie tańszą opcją niż w miesiącach letnich. Gotowanie samodzielnie, korzystając z lokalnych produktów, zdecydowanie oszczędza budżet, w przeciwieństwie do jedzenia w restauracjach.
Warto brać pod uwagę, że:
- Ceny żywności w estońskich sklepach są niemal o 22% wyższe niż w Polsce,
- Koszty posiłków w lokalach różnią się tylko o około 6,5%.
Dla osób szukających tańszych noclegów i codziennych wydatków dobrym wyborem może być Tartu zamiast Tallinna. W tym mieście życie, łącznie z czynszami, jest przeważnie o około 12% bardziej przystępne. Dodatkowo wiele atrakcji, takich jak spacery po zabytkowych starówkach czy korzystanie z plaż, jest dostępnych bez opłat, co pomaga jeszcze bardziej ograniczyć koszty zwiedzania.
Jaka waluta obowiązuje w Estonii i czy wszędzie można płacić kartą?
W Estonii obowiązuje euro, które od 1 stycznia 2011 roku zastąpiło koronę estońską, potwierdza to Europejski Bank Centralny. Coraz więcej osób korzysta tam z płatności kartą, telefonem czy nawet zegarkiem. W wielu miejscach, na przykład w komunikacji miejskiej w Tallinnie, gotówka w ogóle nie jest akceptowana.
Warto mieć przy sobie trochę pieniędzy w gotówce na wypadek mniejszych sklepów, targów czy automatów, które nie zawsze obsługują płatności bezgotówkowe. Estonia jest uważana za jeden z najbardziej zaawansowanych cyfrowo krajów w Europie, co sprawia, że elektroniczne płatności są praktycznie dostępne wszędzie.
Co opłaca się kupić w Estonii?
W Estonii opłaca się głównie stołować na mieście i korzystać z noclegów w hotelach, ponieważ ich ceny są tylko o 6,52% wyższe niż w Polsce. Mimo to, ogólny poziom kosztów życia w tym kraju jest wyraźnie wyższy, aż o 38,89%.
Jeśli planujesz przywieźć coś lokalnego, warto zwrócić uwagę na likier Vana Tallinn, znany estoński alkohol o charakterystycznym, ziołowo-korzennym smaku. Poza tym, estońska wełna i len to kolejne wyroby, które cieszą się uznaniem i mogą stanowić ciekawą pamiątkę. Zakupy spożywcze nie będą tutaj korzystne cenowo, ponieważ ceny żywności przewyższają te polskie o blisko 22%. Dlatego lepiej zaopatrzyć się w produkty przed przyjazdem lub ograniczyć ich ilość podczas pobytu. Podobnie w przypadku papierosów i mocnych trunków, Estonia zalicza się do krajów bałtyckich z najwyższymi stawkami na tytoń, co sprawia, że zakup takich wyrobów w Polsce jest znacznie bardziej opłacalny.
Na co uważać w Estonii?
Największym zaskoczeniem dla turystów jest często wysoki poziom cen, zgodnie z danymi Eurostatu, w Estonii są one o 38,89% wyższe niż w Polsce. Dlatego dobrze jest uwzględnić większy margines w planowanym budżecie, szczególnie jeśli chodzi o codzienne zakupy spożywcze.
Warto także pamiętać, że w wielu miejscach, zwłaszcza w tallińskim transporcie publicznym, płatności gotówką nie są akceptowane. Do dyspozycji pozostają jedynie karty i systemy mobilne.
Ponadto, zarówno alkohol, jak i papierosy obciążone są w Estonii jednym z najwyższych w regionie bałtyckim podatków akcyzowych. Z tego powodu, jeśli zależy nam na oszczędnościach, lepiej kupić te produkty jeszcze przed wyjazdem.
Co ciekawe, ceny w restauracjach w Estonii są zbliżone do polskich i różnią się jedynie o 6,52%. Natomiast spożywcze zakupy wychodzą znacznie drożej, nawet o 21,84%.
Liczac koszty wyjazdu, dobrze jest więc brać pod uwagę różnorodne kategorie wydatków, aby nie przecenić budżetu na samym początku.







